W miłości do bylejakości

29 marca, 2022 Oskar Bąk 0

szalenie w poziomie dyskusji o futbolu, w tym jak jest on dramatycznie niski. I nie chodzi mi tu wcale o poziom z perspektywy ławki z serialu „Ranoczo”, a o poziom ekspertów, opininistów i działaczy piłkarskich, którzy są solą w oku rozwoju polskiej piłki. Dlatego nie ma większego znaczenia, fakt czy ze Szwecją wygramy. Nie ma znaczenia, czy na obrzydliwym i skandalicznym Katarskim mundialu pokopiemy piłkę w trzech spotkaniach fazy grupowej. Nie ma to znaczenia, bo nie zmieni się nic. Nie zmieni się dziś, jutro i za pół roku. Ta reprezentacja będzie rozpalać nasze serca, a nasze oczy przyprawiać o krwawienie. Ot taki smutny żywot polskiego fana.