Don Filippao

Ciężko tak naprawdę zebrać i podsumować sumę absurdów, która wylała się podczas i po meczu derbowym między Cracovią a Wisłą. Jest ich tak dużo, a co znamienne dla naszej kochanej ligi, znowu więcej będziemy mówić, o tym co działo się poza boiskiem, bo piłki nożnej w piłce nożnej były śladowe ilości. Z pewnością po tak wybitnym „widowisku” można by nabawić się poważnego uszkodzenia wzroku a to na to wszystko gigantyczny cień rzuca równie gigantyczne ego Janusza Filipiaka.

Czytaj dalej