Kategorie:

Nasz brodacz!

„Drągowski czynił cuda. Interweniował w stylu Supermana po strzale Barellli, później rozciągnął się jak sprężyna, broniąc uderzenie Perisicia i wreszcie przeciwstawił się świetnej główce Gagliardiniego. Najlepszy w swojej drużynie i to nie pierwszy raz w tym sezonie. Już teraz ma wielu zalotników przed letnim okienkiem transferowym”.

Tak pochlebne słowa na temat Bartłomieja Drągowskiego można było przeczytać w „La Gazzetta dello Sport”, która oceniła występ Polaka bardzo pozytywnie przydzielając mu notę 7. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że Fiorentina ostatni mecz przegrała, a pochwał na temat Drągowskiego jest multum. Nie wierzycie? Zajrzyjcie w dowolny włoski dziennik, a przekonacie się, że mówię prawdę.

Czasami dzieję się tak, że mimo gorszego meczu swojej drużyny możesz okazać się jej bohaterem. Nie chodzi o wynik jaki ujrzymy na tablicy końcowej, zaś na to ilu straconym bramkom zapobiegłeś. Dragowski w tym sezonie jest nie tylko jednym z lepszych bramkarzy w Serie A, ale jest i liderem zespołu z Florencji. 23-latek potrzebował zaledwie kilku sezonów, aby stać się czołowym zawodnikiem Fiorentiny, a na dodatek coraz bardziej przekonywać nas do tego, kto powinien być powołany na tegoroczne Euro.

Po obecnego bramkarza Fioli ustawia się już konkretna kolejka i kwestią czasu będzie, aż Drągowski pożegna się z Florencją i zasili szeregi jeszcze większego europejskiego klubu. Borussia Dortmund? Inter Mediolan? Biorę w ciemno.

MK.