Panie pilocie, dziura w samolocie

Real Madryt zawsze musi grać futbol wielki, to najlepszy uczeń w klasie, najlepszy kucharz, nauczyciel. Wszystko musi robić naj, bo przecież to jeden z największych klubów, z najlepszą historią i największymi wymaganiami. Jednak coś się popsuło…nie Najlepiej to wszystko wyglądało…

Każdy z nas wie jak przeklęta dla Paryżan jest Liga Mistrzów, z jak wielkim traumami się ona łączy. W naszym życiu bywa tak, że zazwyczaj najbardziej łakniemy tego, czego nie mamy, czego nie doświadczyliśmy i tak oto właśnie Paryżanie najbardziej pragną wygranej Ligi Mistrzów.

Problem jest inny, takich klubów jest wiele, a ten który będzie miał najwięcej naj (pozytywnych rzecz jasna) teoretycznie powinien wygrać. Dziś mieliśmy starcie dwóch ekip, które tych naj ma bardzo wiele i zobaczyliśmy gwałtownie, że Real Madryt w tym sezonie, to wiele jakości piłkarskiej (jak na razie) nie będzie pokazywał.

Brakowało wszystkiego, od samego początku PSG zaatakowało przestraszony, cofnięty Real. Grali piłką, agresywna, dobrze biegająca druga linia Paryżan z Guye na czele robiła robotę. Ten fenomenalny i jeszcze niedoceniany piłkarz był prawdziwym generałem środka pola! Gasił wszystkie ataki Królewskich w zarodku!

Co Real miał do zaoferowania w dzisiejszym meczu? Absolutnie ZERO – ta liczba idealnie opisuje Real Madryt. To właśnie tyle strzału bezradni podopieczni Zidana oddali na bramkę Navasa. Zresztą można było się tego spodziewać. W składzie Paryżan grają przecież byli piłkarze Realu, którzy niejedno mają do udowodnienia i dziś najlepiej pokazał to Angel Di Maria!

Dziś Argentyńczyk, prawdziwe show, lekkość i zabawę futbolem. Real był dziś jak muzyk ograbiony ze swoich instrumentów, jak kierowca rajdowy bez pojazdu, jak nauczyciel bez kredy. Real nie miał werwy, pomysłu, miłości do gry, jakby to powiedział Kononowicz – „Nie było niczego”.

Pochwała futbolu, to jest to co chcemy oglądać. Oby więcej takich meczów, takiego PSG i nigdy więcej takiego Realu! Wszystkim jest potrzebny mocny Real, który gra dobrze, dostarcza emocje i buduje niezapomniane widowiska. Tego potrzebuje futbol, fani, my wszyscy, my wszyscy doskonale wiemy jak ważnym aktorem na planie zwanym Champions League jest Real, dlatego – pobudka.

Po prostu, tylko tyle i aż tyle, aby wróciła radość z gry.